Te grupy wznawiają swoją działalność już w pierwszych dniach września. Ale póki co kilka migawek z ostatnich tygodni zakończonego roku w Szkole Nikko Tai Chi. Przed nami nowy 2025/26!
Co fajnego się wydarzyło? Po wczesnowiosennych chłodach wyszliśmy ćwiczyć na świeże powietrze. Mamy za sobą kilka warsztatów.
Tai Chi na lądzie i morzu
Oczywiście najfajniejszy był ten w Białogórze, na którym uczyliśmy się formy z wachlarzem „Niebo i Ziemia”. Nieco zmodyfikowanej, bo interpretacja mistrzyni Pan Kedi czasami okazywała się dla nas nieco… trudna?


W związku z tym, że nie zawsze nam wychodziło, przechodziliśmy do gwałtowniejszych form, zgodnie z przyświecającą nam mądrością z filmu Barei: „Tłumienie emocji jest bardzo niezdrowe. Zbij go Pan!”.

Zdarzały się więc ofiary w ludziach… ( to oczywiście żart, na zdjęciu widać jak Marlenka wykonuje relaksujący masaż)

Już zrelaksowani dbaliśmy o dostarczanie organizmom energii. Kto zgadnie, ile rodzajów smakołyków wchłonęliśmy tego majowego wieczora?

Tai Chi na mazowieckiej ziemi
Warsztaty i wyjścia na powietrze zdarzały się dość często. Czasami pogoda dopisywała…


A czasami ćwiczyliśmy w deszczu i na wietrze, a wokół wyły wilki!!!

W końcu przyszedł koniec roku szkolnego. Na zdjęciu przemiła ekipa z Wilanowa.

Do zobaczenia we wrześniu!